Bardzo interesujący jest wniosek wyłaniający się z kliniki zaburzeń seksualnych, a dotyczący sytuacji po usunięciu gruczołów płciowych. Kazimierz Imieliński (1961) zauważył, że „obniżenie siły popędu płciowego jest odwrotnie proporcjonalne do stopnia inteligencji osobnika […] u ludzi z wysoką kulturą ducha i z wysokim stopniem inteligencji osłabienie popędu płciowego (po kastracji – przyp. K. O.) następuje powoli i nie jest znaczne. Ludzie prymitywni reagują na kastrację szybkim i silnym osłabieniem popędu”. Autor wprawdzie nie dostarcza zadowalającej dokumentacji dotyczącej liczby przypadków, metod badania, niemniej jednak, gdyby tego rodzaju zjawisko zaszło tylko w kilku przypadkach, to powinno całkowicie wystarczyć, aby podważyć koncepcję sublimacji, według której skutek kastracji powinien być wręcz odwrotny. Powinna ona prowadzić do zaniku napięć seksualnych właśnie u tych osób, które odznaczają się „wysoką kulturą ducha”.

Również argument Unwina, gdyby nawet zgodzić się z nim pomijając wyrażone powyżej zastrzeżenia, jest odwracalny. Po prostu społeczeństwo o wysokim poziomie organizacji eo ipso jest społeczeństwem, w którym musi obowiązywać większa liczba ograniczeń indywidualnych. Większa liczba ograniczeń indywidualnych w ogóle oznacza również większą liczbę ograniczeń dotyczących spraw seksualnych. Widać to wyraźnie we współczesnych nowo organizujących się państwach. Konieczność poddania całej ludności odpowiednim rygorom organizacyjnym, mającym na celu zapewnienie większej zwartości, jednolitości powstającego narodu, z reguły prowadzi też do ograniczeń swobody seksualnej, co szczególnie uwidacznia się w niektórych krajach Trzeciego Świata, gdzie tradycyjnie sprawy seksualne nie były przedmiotem nadmiernej liczby tabu i były traktowane liberalnie, a obecnie objęte są oficjalnymi, urzędowymi restrykcjami.

Dodaj Komentarz