Historia ludzkości wskazuje na okresy, w których, w pewnych kulturach, wszystko co dotyczyło seksualności, obłożone było przez surowe tabu (wyrażone w przekonaniach, że sprawy te powinny być ukryte, że nie należy o nich mówić). W krajach, w których panujące religie, na przykład hinduizm i islam, w pełni akceptowały seksualność, a rozkosz seksualną traktowały jako podarunek boski, tabu seksualne było słabo zaznaczone i dotyczyło tylko niewielkiej grupy zachowań. Miało to określony wpływ na kształtowanie się obyczajowości seksualnej oraz wszechstronnych form współżycia mężczyzny i kobiety. W kręgu kultury zachodnioeuropejskiej seksualność przez długi czas obłożona była przez tabu skrajnym przykładem może być okres chrześcijańskiego średniowiecza. Uznanie kontaktów seksualnych za grzech dziedziczny spowodowało wytworzenie się wrogiego nastawienia wobec seksualności, a pośrednio wobec całego ciała człowieka. Potępienie rozkoszy seksualnej (uważanej za nieprzyzwoitość, sprośność i siłę nieczystą), którą należy uciskać, zwalczać i reglamentować, spowodowało w konsekwencji negatywny stosunek do seksualności, którego echa spotyka się do dnia dzisiejszego. W takich warunkach istniały duże trudności w badaniu seksualności w ogóle, a zwłaszcza jej biologiczno-fizjologicznego podłoża. Niski poziom rozwoju nauki oraz brak podstawowych informacji z zakresu anatomii i fizjologii człowieka przyczyniał się dodatkowo do potępienia wielu przejawów seksualności, a ponadto do kwalifikacji wielu normalnych funkcji w kategoriach patologicznych (na przykład masturbacja uważana była za przyczynę ciężkich schorzeń, a nawet śmierci, gdyż – podobnie jak stosunki płciowe – wiodła do wytrysku nasienia, które to nasienie błędnie uważane było za cząstkę mózgu).

Dodaj Komentarz