Dostępne nam dane statystyczne świadczą o tym, że z przestępstwem pornografii organy ścigania i sądy rzadko mają do czynienia. Średnia roczna zameldować o przestępstwie rozpowszechniania pornografii w latach 1964 -1968 wynosi 40, co stanowi l#/o ogółu przestępstw seksualnych. W 1970 r. stwierdzono 46 wypadków rozpowszechniania pornografii, a wykryto 37 sprawców, spośród nich 10 nie pracujących. 18 w wieku 17 – 24 łat (w tym 2 kobiety) wykształcenie średnie – 6 osób, wyższe – 1, co wskazuje, że stopień wykształcenia sprawców jest tu stosunkowo wyższy niż u innych przestępców seksualnych. W 1971 r. zanotowano aż 63 wypadki, a sprawców ujęto 50 (3 kobiety), spośród nich nie pracujących 7 wiek 17 – 24 lata – 23 osoby, 25 – 29 lat – 9 osób, 30 – 49

Wśród sprawców ze średnim wykształceniem było 5 osób, z wyższym – 2 osoby, dane są więc analogiczne jak w 1970 r., z tym że nastąpił znaczny wzrost liczby wykrytych przestępstw. Skazań prawomocnych było w 1970 r. – 18.

Sądzić można, że znikomość tych liczb wynika zarówno z ogromu „ciemnej liczby”, jak i przede wszystkim z niepokonanej prawnie trudności w zakwalifikowaniu pewnych czynów jako pornograficznych wobec enigmatyczności tego słowa. Na łamach prasy toczyły się u nas dyskusje na temat kolekcji fotografii aktów kobiecych, wystawionej publicznie w różnych miastach (przede wszystkim w Krakowie), Wenus Foto-71. Niektórzy producenci zdjęć tłumaczyli się nawet, że w czasie ich wykonywania nie doznawali żadnych przeżyć erotycznych, że zachowali wtedy całkowitą obojętność emocjonalną. Nie ulegało jednak wątpliwości, że liczni widzowie zwiedzali wystawę w celu podniecenia seksualnego.

Dodaj Komentarz