Seksualność człowieka wyzwala się spod determinacji biologicznej, lecz staje się coraz bardziej uzależniona od czynników psychologicznych i społeczno-kulturowych, zarówno w rozwoju filogenetycznym jak i on- togenetycznym. Zwierzęta zaspokajają swoje potrzeby seksualne w sposób stosunkowo prosty. Człowiek ma tych potrzeb znacznie więcej są one bardziej zróżnicowane, a sposoby ich zaspokajania są bardziej urozmaicone. Na decyzję człowieka o zaspokojeniu tych potrzeb – kiedy, z kim i w jaki sposób – wpływa cały szereg czynników nie tylko biologicznych, ale i psychicznych, społecznych i kulturowych. Im wyższy stopień rozwoju ewolucyjnego osiąga człowiek, tym bardziej złożone staje się jego środowisko, i tym bardziej różnicują się reakcje indywidualne na wpływ tego środowiska – także w zakresie seksualności.

Ze studiów porównawczych Forda i Beacha (1951) wynika, że zjawisko orgazmu występuje jedynie u człowieka, natomiast nie spotyka się go u żadnych gatunków zwierząt. Z punktu widzenia filogenetycznego zdolność do przeżycia orgazmu byłaby jedną z najwyższych, najbardziej dojrzałych faz rozwoju seksualności, charakterystyczną jedynie dla ludzi. Zdolność do przeżycia orgazmu jest też najwyższą (poza miłością erotyczną) fazą rozwojową w procesie rozwoju ontogenetycznego kobiety, mimo że istnieje wiele innych sposobów osiągania przez kobiety satysfakcji seksualnej, której mechanizmów nie udało się jeszcze całkowicie wyświetlić. Rozwój psychoseksualny kobiety, aż do etapu zdolności cło przeżywania orgazmu, jest wynikiem permanentnych wzajemnych interakcji między czynnikami biologicznymi (konstytucjonalnymi) oraz czynnikami psychospołecznymi oddziaływającymi na kobietę. Dużą rolę odgrywa przy tym czynnik czasu, jako ostatecznego elementu determinującego oraz czynnik związany z koniecznością uzyskania „impulsu z zewnątrz” pomagającego kobiecie odkryć własne reakcje seksualne. Ten ostatni wiąże się najczęściej z oddziaływaniem partnera seksualnego. Psychoanalitycy twierdzili, że orgazm pochwowy jest najwyższym etapem rozwoju zdolności do przeżycia orgazmu przez kobietę, natomiast orgazm lechtaczkowy jest przejawem niższego stopnia rozwoju. Uzasadniali to między innymi tym, że w rozwoju ontogenetycznym wielu kobiet obserwuje się przesunięcie pobudliwości seksualnej z łechtaczki na pochwę. Na niższym etapie rozwoju seksualności kobiety oraz w okresie dojrzewania tylko łechtaczka wrażliwa jest na bodźce seksualne, natomiast w okresie późniejszym następuje „psychiczne przeniesienie” się wrażliwości na pochwę, co miało świadczyć o osiągnięciu wyższego etapu rozwoju seksualności kobiety. Utrzymywanie się wrażliwości seksualnej zlokalizowanej (u kobiety w wieku dojrzałym) tylko w okolicy łechtaczki traktowano jako pewnego rodzaju zahamowanie rozwojowe. Wiele nowszych badań, między innymi badania Mastersa i Johnson (1966), wykazało jednak, że zarówno orgazm pochwowy jak i lechtaczkowy, mają tę samą wartość biologiczną dla kobiety. Te same fcedania wykazały zresztą, że w orgazmie kobiety współdziałają bodźce pochodzące zarówno z łechtaczki, jak i pochwy różne są tylko ilościowe komponenty udziału z obu tych okolic, które przy znacznej przewadze jednego z nich stwarzają wrażenie orgazmu wyłącznie „pochwowego” lub wyłącznie „łechtaczkowego”.

Dodaj Komentarz